O połowę mniej przesyłek z Chin. Polakom przestały się opłacać
Unia Europejska wprowadziła nowe zasady, które znacząco podnoszą koszty zakupów z platform takich jak AliExpress, Temu czy Shein. Zlikwidowano dotychczasowe zwolnienie z cła dla drobnych przesyłek o wartości do 150 euro.
3 euro więcej zrobiło różnicę – liczba paczek spadła o połowę. W czerwcu było prawie 4,24 mln zgłoszeń celnych, dotyczących takich przesyłek, w lipcu zaś już tylko 2,1 mln – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Czyli o połowę mniej.
Resort finansów liczy pieniadze. Pierwszy miesiąc nie jest reprezentatywny
Resort finansów jeszcze nie świętuje, ponieważ lipiec był pierwszym miesiącem, w którym obowiązywały nowe regulacje dotyczące ceł. „Po tak krótkim okresie trudno stwierdzić, czy odnotowany spadek liczby zgłoszeń stanowi trwałą zmianę funkcjonowania rynku” – informuje Ministerstwo Finansów.
W przeciągu miesiąca do budżetu Unii, a także Polski, trafiło w sumie 67 985 536 zł.
Z naszej perspektywy chińskie produkty są tanie. Dzieje się tak dzięki bezpośrednim modelom sprzedaży łączącym klientów z fabrykami, ogromnej skali produkcji i automatyzacji. Dodatkowo, chińscy producenci korzystają z rządowych subsydiów eksportowych oraz taniej siły roboczej, często pomijając rygorystyczne normy środowiskowe obowiązujące w Europie. A to burzy konkurencyjność w Europie.
Cło nie od paczki, ale od każdego produktu w środku. To robi różnicę
Jak działa cło? Wiele osób było przekonanych, że zapłaci 3 euro więcej za całą paczkę, a to nieprawda. Opłata dotyczy każdego rodzaju produktu, a nie całej przesyłki. Urząd celny nie patrzy na paczkę jako całość, ale na to, co dokładnie jest w środku.
Oznacza to dodatkowy koszt rzędu około 13-17 zł od jednej rzeczy, w zależności od kursu walut.
Zamawiając koszulkę, bluzę i spodnie, trzeba będzie zapłacić 9 euro, bo każda z tych rzeczy to osobna kategoria. Ale jeżeli w paczce będą dwie identyczne koszulki w różnych kolorach (np. czerwona i niebieska), lub w różnych rozmiarach (36 i 38), do zapłaty będzie tylko 3 euro.
Jeśli produkt jest wysyłany z magazynu znajdującego się na terenie UE, albo kupowany od sprzedawcy działającego w Unii, nowa opłata 3 euro nie ma zastosowania.